Polecane

POLAK ZA GRANICĄ - NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ. OBALAM MITY DOTYCZĄCE EMIGRANTÓW.



Steotypy istnieją w codziennym życiu od zarania dziejów. Dotykają różnych grup etnicznych, religijnych czy społecznych. Stereotypy nie ominęły również polaków mieszkających za granicą.
Czy czuję się z tego powodu źle, że w pewien sposób jestem oceniana przez pryzmat innych polaków? Czy mam jakieś kompleksy? Oczywiście, że NIE! Co nie zmienia faktu, że warto dementować wszelkie nieprawdziwe informacje ;)
A oto najczęściej pojawiające się stereotypy dotyczące polaków mieszkających na emigracji.

1. Polak w Anglii najczęściej pracuje na zmywaku.

Jest to chyba najczęściej powtarzany mit. Być może, kilkanaście lat temu, gdy Wielka Brytania dopiero otworzyła swój rynek pracy dla Polaków, taka sytuacja miała miejsce. Nie wiem. Wyjechałam w 2009 roku i już wtedy większość rodaków, których poznałam, pracowało na wyższym stanowisku. Obecnie niemal w każdym banku, w urzędzie publicznym pracują Polacy. W restauracjach, kawiarniach zazwyczaj jedna z osób w Management Team pochodzi z Polski. Nasi rodacy są lekarzami, strażakami, policjantami. Wielu rozwinęło karierę zawodową zgodnie ze swoimi celami, założeniami. Istnieje też znaczna grupa tych, którzy prowadzą swoje firmy. Polacy są przedsiębiorczy i tą cechę mogą za granicami kraju w pełni wykorzystać. Nie zaprzeczam, że część Polaków pracuje na zmywaku. Bo i są ludzie, którzy przez kilkanaście lat nie nauczyli się języka i nie chcą nic zmieniać ani piąć się w górę. Po prostu dobrze im tam gdzie są. Zapewniam was jednak, że jest to raczej mały odsetek ludzi.

2. Polak polakowi wilkiem.

Mit ten wydaje mi się być kontrowersyjny i może wywoływać w nas mieszane uczucia. Wszystko zależy od naszych indywidualnych doświadczeń. Fakt - ja też trafiłam na "polaczków", którzy potrafili swoim rodakom uprzykrzyć życie. Było to zaraz na początku mojego przyjazdu do Wielkiej Brytanii. Z racji nieznajomości języka zaczęłam pracę przy taśmie produkcyjnej, gdzie pracowali tylko i wyłącznie sami Polacy. I to było piekło. Wytrzymałam tam jedynie dwa miesiące. Najgorsi byli "kierownicy hali", którzy leczyli swoje kompleksy poprzez złe traktowanie innych. W późniejszym czasie, gdziekolwiek bym nie pracowała, spotykałam się z bardziej ludzką stroną naszych rodaków, a wręcz byłam szczęśliwa, gdy okazywało się, że ze mną pracują. Pomagaliśmy sobie nawzajem, rozumieliśmy się, spotykaliśmy się po pracy. Ogólnie poznałam wielu wspaniałych ludzi z różnych części Polski i nigdy nie powiedziałabym, że byli dla mnie "wilkiem".

3. Za granicę wyjechali jedynie tchórze.

Ojjj... ile to ja się naczytałam komentarzy w sieci dotyczących polaków, którzy opuścili kraj bo stchórzyli. Bzdura. Bzdura i jeszcze raz bzdura. Czy można nazwać tchórzem osobę, która kupuje bilet w jedną stronę nie wiedząc co go czeka po drugiej stronie Europy? Czy można nazwać tchórzem osobę, która bez znajomości języka, bez kontaktów poszukuje w obcym kraju pracy, mieszkania itp?. Czy można nazwać osobę tchórzem, która pomimo przeciwności losu, pomimo tęsknoty, pomimo różnic kulturowych próbuje ułożyć sobie życie praktycznie od nowa? Myślę, że jakikolwiek mój komentarz jest tu zbędny i sami potraficie sobie na te pytania odpowiedzieć.

4. Polacy mieszkają w piątkę w wynajmowanych pokojach i jedzą tylko konserwy.

I kolejny mit, który nie ma w praktyce przełożenia na rzeczywistą sytuację. Nie widzę nic złego w wynajmowaniu pokoi, szczególnie przez osoby samotne czy tych, którzy nie planują pozostać za granicą na dłużej. Bo i po co im samodzielne kupione mieszkanie? A czy w Polsce wszyscy mają swoje mieszkania? No chyba nie...
Co nie zmienia faktu, że poza wyjątkami, większość polaków żyje w komfortowych warunków. Ba! Osobiście wszyscy moi znajomi mieszkają samodzielnie lub z rodziną w domu czy w mieszkaniu. Niektórzy wynajmują, niektórzy zakupili je na własność. Bo większość z nas żyje normalnym, ludzkim, wygodnym życiem. Tak. Mamy domy, samochody. Wychodzimy do restauracji, kawiarni i wyjeżdżamy na weekendowe wycieczki. Prowadzimy normalne życie w Wielkiej Brytanii tak jak Polacy w Polsce. Wychodzimy do kina, do teatru. Mamy przyjaciół i spotykamy się z nimi na grillu. I tak – jemy konserwy i pasztety. W końcu jesteśmy Polakami ;)

5. Za granicą pieniądze leżą na ulicy.

Aż trudno w to uwierzyć, że mit ten wciąż funkcjonuje w świadomości niektórych osób. I co najzabawniejsze stoi w opozycji do wyżej wymienionych. Z jednej strony zarzuca się nam, że nic nie robimy tylko pracujemy, oszczędzamy i w ogóle nie mamy życia a z drugiej strony, że pieniądze same nam się pchają do portfeli. Prawda jest taka, że na te pieniądze trzeba zapracować. Bardzo ciężko niejednokrotnie pracować. I to chyba tyle w tym temacie.

6. Polacy siedzą za granicą tylko dla kasy.

I tak i nie. Nie ukrywam, że wyższe zarobki motywują większość polaków do zamieszkania na obczyźnie. To właśnie pieniądze są głównie przyczyna wyjazdu z Polski i pozostania na emigracji. Lecz czy tylko i wyłącznie? Bo gdyby za granicą było tak źle i ludzie byliby strasznie nieszczęśliwi myślicie, że zostali tylko i wyłącznie ze względu na funty? Nie sądzę... Dla mnie Wielka Brytania jest miejscem, gdzie jestem po prostu szczęśliwa. Mam przyjaciół, swoją firmę a przede wszystkim męża i dziecko. I choć cholernie tęsknie za Polską to obecnie mój dom jest na emigracji.

7. Polacy są prześladowani w Wielkiej Brytanii przez Anglików.

"Informacje" tego typu pojawiły się w polskiej telewizji tuż po referendum w sprawie Brexit. I szczerze mówiąc dość mocno mnie zaszokowały. Być może w niektórych częściach Anglii faktycznie Polacy są źle traktowani przez Anglików, ale ja oraz moi znajomi, osobiście nigdy nie spotkaliśmy się z żadną formą dyskryminacji ze względu na swoje pochodzenie. A wręcz przeciwnie – często Anglicy podkreślają, że jesteśmy pracowitymi, uczciwymi ludźmi.

8. Za granicę wyjechali ludzie niewykształceni bez żadnych możliwości.

Większość z was, emigrantów, jest po skończonych studiach licencjackich bądź magisterskich. Ja skończyłam dwa kierunki a mieszkam za granicą. I nieprawdą jest, że tylko niewykształceni ludzie mieszkają w Wielkiej Brytanii. Bo o ile w moim przypadku wykształcenie nie poszło w parze z karierą zawodową to wielu polaków pracuje zgodnie ze swoim wykształceniem: programiści, PR-owcy, bankierzy i wielu wielu innych.

9. Polacy na emigracji żyją na benefitach.

Oh i gdyby chociaż te benefity wystarczały do normalnego życia to i może ja bym się skusiła na taką opcję ;) Prawda jest taka, że o ile nie masz rodziny wielo-dzietnej to od państwa możesz dostać co najwyżej kwotę, która wystarcza na miesięczny zakup papieru toaletowego :)

10. A po dziesiąte wiadomo, że nie wszystko złoto co się świeci. I zarówno w kraju, jak i na obczyźnie, znajdziemy polaków, którzy wpisują się we wszystkie mity, które starałam się obalić. Bo tak naprawdę to nieważne gdzie mieszkamy. Ważny jest nasz własny system wartości, którym się kierujemy na co dzień. Życie na emigracji wprawdzie zmienia nasz sposób bycia, nasze wymagania względem siebie i innych, jednak w głębi serca pozostajemy tacy sami, jacy byliśmy przed wyjazdem. Powinniśmy być dumni, że jesteśmy polakami, bo tak naprawdę to polak nie taki straszny jak go malują :)

Ciekawa jestem, z jakimi stereotypami wy spotkaliście się mieszkając za granicą? Uważacie, że są prawdziwe czy raczej nie mają nic wspólnego z rzeczywistością? A może macie całkiem odmienne zdanie ode mnie i uważacie, że wskazane w tekście stereotypy odzwierciedlają prawdę o polakach?
Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami w komentarzach :)


Jeżeli spodobał Ci się mój tekst zapraszam do przeczytania innych. Zachęcam również do pozostawienia śladu w postaci komentarza lub polubienia mojego Fan page na Facebook :) Pisanie artykułów zajmuje mi sporo czasu. Pokażcie się, żebym wiedziała, że jesteście ze mną! :)

Pozdrawiam serdecznie
Emigrantka na zachodzie.

Komentarze

  1. Punkt drugi faktycznie kontrowersyjny - wszystko zależy od tego gdzie się jest i jakim jest się człowiekiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze z takimi mitami się nie spotkałam. no jedynie z wrednymi polakami, których niestety dookoła wszędzie. Mieszkam w Niemczech ponad 6 lat i niestety ale ludzie mają w sobie złość i wredotę to tacy już będą zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Polak Polakowi wilkiem - to znam, sama mialam takie doswiadczenia i to w niejednej pracy :) a najgorsi sa kierownicy, co poczuli wladze i gnoja innych... jedna taka nawyzywalam i wyszlam z pracy. Juz tam nie wrocilam.
    Znam te stereotypy. W kazdym z nich jest ziarno prawdy :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mieszkam w Niemczech i niestety wszystkie stereotypy są takie same. Mnie najbardziej denerwuje jak ludzie mówią że za granicą to pieniądze z nieba lecą, a niewielu mówi o ciężkiej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie stereotypy to mogą znaleźć odbicie w każdym kraju i również po prostu w Polsce wśród Polaków. Nigdy nie powiedziałabym,że ktoś kto wyjeżdża za granicę jest tchórzem. Raczej ma wiele odwagi...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapomnieliście dodać , że polki to kur**y , a polscy złodzieje ... W Holandii tak mysla

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jak jest w Anglii, ale mam spore doświadczenie, jak to wygląda w Wiedniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawdą jest jednak, że "polaczki" za granicą (mówię raczej o urlopach) często są chamscy, za dużo piją, są głośni i...bywa, że wstyd:/

    OdpowiedzUsuń
  9. O 2 często słyszę od znajomych na emigracji, ale z drugiej strony - ci sami znajomi co i rusz wrzucają zdjęcia ze wspólnych wyjść z innymi polakami, więc chyba narzekają trochę na wyrost ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty