Przejdź do głównej zawartości

Polecane

URLOP W POLSCE? NIEEE... DZIĘKUJĘ!

W Wielkiej Brytanii mieszkam od siedmiu lat. I od siedmiu lat tęsknię nieprzerwanie za Polską. Od siedmiu lat każdy dzień urlopu spędzam w Polsce. I od siedmiu lat zawsze, kiedy wracam z powrotem do UK mam dość Polski. Ciesze się, że dzieli nas tysiące kilometrów.

Zacznę od początku. Cholernie brakuje mi rodziny, jedzenia, polskiego powietrza. Właściwie wszystkiego co polskie. W związku z tym zawsze z niecierpliwością czekam na upragniony urlop. I nieważne, jaka jest pora roku. I nieważne, na jakim etapie życia jestem. Zawsze pełna szczęścia i radości wsiadam w samolot. Cieszę się jak małe dziecko, że znów poczuję się jak u siebie w domu.

No i jestem. Pogoda zawsze lepsza niż w UK. I tak jakoś lżej na duszy.
Pierwsze trzy dni upływają bardzo, ale to bardzo miło. Spotkania z rodziną, wypad do restauracji, spacer nad rzeką. Pierożki podane przez teściową smakują wyśmienicie. Gołąbeczki z sosem pomidorowym u babci również. I grill ze znajomymi. Wszyscy zadowoleni, uśmiechnięci. Każdy ma na …

KILKA SŁÓW O TYCH, CO WRACAJĄ DO POLSKI. I O TYCH, CO ZOSTAJĄ W UK.


Photo by Thành Alex on Unsplash

Życie ma to do siebie, że pisze różne scenariusze. Wielu z nas ułożyło sobie życie w UK, inni wrócili do Polski po latach, a jeszcze inni nie wytrzymali w UK nawet kilku miesięcy. Wszyscy jesteśmy odrębnymi istotami ze swoim problemami, ze swoimi osobowościami i talentami. Każdy z nas prawdopodobnie w innym sposób przyjmuje zachodzące w naszym życiu zmiany.

Wielu z nas chce wrócić do Polski. Tęskni za rodziną, za znajomymi, za Polską. Pobyt w Wielkiej Brytanii uświadomił im, że w życiu ważne są chwile spędzone przy kawie z najbliższymi. Że domek na wsi, w spokoju, z drzewem posadzonym w ogrodzie, już im wystarcza. Że nie trzeba walczyć ze światem, z przeciwnościami. Że jednak można przejść przez życie spokojnie, skupić się na otaczających nas małych przyjemnościach, na dniu dzisiejszym. Życie w Wielkiej Brytanii pozwoliło im ruszyć do przodu. Doceniają to, co zdobyli na emigracji. Często byli w stanie zarobić pieniądze na start w Polsce, na biznes, na dom. Zdobyli doświadczenie, nauczyli się języka. Poznali wielu nowych, wspaniałych ludzi. Ale mają już dość. Mają dość świąt spędzanych w pracy lub w samotności w domu. Mają dość rozmów z najbliższymi tylko przez Skype. Mają dość życia w UK. Mają dość wszechobecnej inności. Chcą się zatrzymać, wciągnąć głęboko powietrze i znowu poczuć się jak w domu. W domu – u siebie.

Inni natomiast ułożyli sobie życie w UK. Mają stabilną pracę, dom z ogródkiem i dzieci, które nie pamiętają jak to jest mieszkać w Polsce. W Wielkiej Brytanii czują się jak u siebie i nie chcą wracać. Często mają tu rodziny, z którymi spędzają święta więc w żaden sposób nie czują się samotni. Założyli firmy, znaleźli przyjaciół, uwielbiają angielską kulturę i lubią spędzać czas z obcokrajowcami. Są tu też ludzie, którzy dzięki Anglii mieli okazję rozwinąć skrzydła. Mimo, iż są samotni, tak naprawdę czują się dobrze. Robią kariery i cieszą się wolnością, swobodą. Wszystkim tym, co Wielka Brytania oferuje w zanadrzu. Polskę zawsze mają w sercu, jako swoją ojczyznę, ale pokochali również UK. Przerażają ich zmiany polityczne w Polsce, urzędowe zacofanie. Ogólnie wszystko to, co doprowadza emigrantów do wściekłości. Ponure miny w sklepach i w urzędach, brak sensownych przepisów prawnych. Utrudniony ruch samochodowy. Z kolei doceniają Wielką Brytanię, jako miejsce, gdzie oprócz wysokich zarobków, niskich cen oferuje coś więcej. Stabilizację, bezpieczeństwo i jakąś taką prostotę życia. Nie chcą wracać do Polski. Czują, że UK jest dla nich miejscem na Ziemii.

Osobiście rozumiem i jednych i drugich. Znam osoby, które wróciły do Polski i są szczęśliwe. Znam też tych, którzy o powrocie nie chcą nawet słyszeć. Nie oceniajmy, nie piętnujmy się nawzajem. Każdy z nas jest inny, każdy z nas miał inne doświadczenia w życiu w Polsce i każdy ma inne doświadczenia z pobytu w UK.
Irytują mnie potyczki słowne pomiędzy tymi, którzy chcą zostać a tymi, którzy zdecydowali się na powrót.
Nie oszukujmy się, każdy dąży za swoim szczęściem. A że jest wiele definicji szczęścia, stąd wiele tysięcy różnych rozwiązań. Dla niektórych istotne są relacje międzyludzkie. Dla innych możliwości rozwoju. Jedni uważają, że w Polsce mogą ułożyć sobie życie i rozwinąć karierę, inni natomiast myślą, że jest to niemożliwe. Jedni kochają Polskę z jej wadami, inni nie potrafią w niej żyć. Jedni czują się obco w Wielkiej Brytanii, inni natomiast czują się jak u siebie. Jedni są zwolennikami polskiej służby zdrowia, inni natomiast twierdzą, że ta angielska ma w sobie więcej praktyczności. Najważniejsze jest, by podążać za swoim sercem, w zgodzie z rozumem. Dążyć do realizacji swoich marzeniami. I nieważne jak Twoją decyzję oceniają inni. To Ty oceniasz, gdzie znajduje się Twój dom i to Ty jesteś odpowiedzialny za wszelkie podjęte kroki. Ważne jest, byś odnalazł swoje szczęście.




Spodobał Ci się mój artykuł? Zapraszam do przeczytania innych.
Na przykład tego: http://www.emigrantkanazachodzie.pl/2018/04/basn-o-macierzynstwie.html

Będę również wdzięczna za wszelkie komentarze.

Nie zapomnij odwiedzić mnie na facebooku :)
https://www.facebook.com/Emigrantka-na-zachodzie-155562471834183/

Komentarze

  1. Gdyby wszystko było takie piękne, jak piszesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie jest idealne, dlatego tak wiele osób chce wracać do Polski i równocześnie tak wiele chce zostać w UK. Gdyby wszystko było piękne i łatwe w UK nikt nie chciałby wracać do kraju i odwrotnie ;) Myślę, że kazdy jest inny i dla kazdego co innego jest piękne i ważne :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie potrafiłabym żyć na emigracji, inny kraj, inna kultura, światopogląd. Wolę Polskę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emigracja niesie za sobą wiele korzyści :) Dzięki niej poznajemy inny świat, innych ludzi i innych siebie ;) ja cały czas myślę o powrocie do kraju lecz nie żałuje ani jednego dnia spędzonego w UK ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Większość Polaków nie chce poznawać świata.. im własna miedza wystarcza..

      Usuń
    3. Dokładnie od 6 lat razem z dziecmi nie umiemy sie znalezc w tej Irlandii obecnie 21-latek od roku w pl w czerwcu 20 letnia corka wyjezdza ,a 16 latek i 15 latka jeszcze z nami 2 latka przemecza pomimo ze mamy przyjaciół ,prace ale nie ma tego czegos ja bym to nazwała zycia zyjemy szaroscia dnia

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy wpis. Muszę powiedzieć, ze mam podobne obserwacje i rozumiem jednych i drugich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz ;) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Rząd miał zatrzymać emigrację, a rośnie jeszcze szybciej. Ponad 2,5 mln Polaków za granicą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że rząd nigdy nie powstrzyma emigracji ;) Pamiętajmy, że istnieją rózne rodzaje emigracji, nie tylko te zarobkowe ;) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Nie wyobrażam sobie co by się działo, gdyby wszyscy emigranci wrócili z UK do Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że taka sytucja nigdy się nie zdarzy ;) Zbyt wiele osób chce zostac na emigracji :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Różnie w życiu się układa, różne są sytuacje. Chociaż uwielbiamy podróże. Jakoś zawsze wracamy do domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dom Twój, tam gdzie serce Twoje ;) Dla wielu emigrantów dom jest w UK ;) Ja wciąż poszukuje odpowiedzi, gdzie znajduje się mój dom.... Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  7. Mam kolegę co jużpo poł roku w Anglii nie wiedział czy czuje sie bardziej Anglikiem czy Polakiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety znamy taki typ ludzi ;) Bardziej angielscy niz sami anglicy ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Samej byłoby mi trudno wytrzymać za granicą. Z narzeczonym pewnie bym już podołała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We dwójkę zawsze raźniej ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Ja nie nadaję się do życia na emigracji, Ale podziwiam innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślałąm. Wycjechałam do UK na rok, a teraz już mija 6 lat... Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  10. I tak to właśnie jest, jedni zostali bo się spodobało a inni wrócili bo się nie spodobało, każdy ma wybór :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest by nie oceniać innych i podążać za swoim szczęściem ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. A my zostaliśmy w UK. nie było łatwo na początku ,brak znajomych , rodziny ,slaba znajomość języka angielskiego. Teraz po 10 latach , kiedy ma się swój dom z ogródkiem, nowych przyjaciół, stabilne poukładane życie nie wiem czy poradziła bym sobie w Polsce . Nie napiszę że nie tęsknię za Polska bo bym skłamał , ale jak jadę do pl na wakacje to po kilku dniach tęsknię za domem w uk. Tak jak napisałaś każdy z nas ma inną historię i każdy ma prawo decydować o własnym życiu. Dlatego dobrze jest akceptować decyzję jaką każdy podejmuje. Szkoda że tak często oceniamy ludzi z naszego punktu widzenia, a nie zawsze znamy ich historie i co tak naprawdę nimi pokierowało. Mogę tylko sobie wyobrażać jak czasami to są trudne decyzje . Życzę każdemu aby zawsze dokonywał właściwych wyborów oraz szczęścia. 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisane :) Ja również życzę wszystkim odnalezienia swojego szczęścia :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Witam. Po 10 latach postanowiliśmy wrócić do Polski... I to nie jest już ten sam kraj co wcześniej. mieszkamy już prawie 2 lata. I praktycznie nie widzę różnicy jeśli chodzi o jakość życia. Tu w pl na pewno żyje się intensywniej, bo oprócz przyjaciół jest jeszcze rodzina. A tam czasami tylko znajomi. W UK mieliśmy kupiony dom... Ale to nigdy nie był nasz dom... Polska od 2006 zmieniła się i to bardzo a sytuacja polityczna nie ma tu nic do rzeczy. Nie ważne kto u władzy i tak robią co chcą. Dla niezdecydowanych co zrobić polecam spróbować wrócić. pozdrawiam

      Usuń
    3. Dziękuję za komentarz ;) Serce mi się raduje jak czytam o polakach, którzy wrócili do PL i są szczęśliwi :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Na razie nie, bardziej z obaw o sytuację polityczną (zacofanie) w Polsce niż z innych powodów.

    Przyzwyczaiłam się do życia w otwartym społeczeństwie, różnym kulturowo, obyczajowo i choć czasem coś mnie niepokoi, to jeszcze bardzie boję się dążenia polskiego społeczeństwa do zamknięcia się na świat.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mieszkam w UK już od ponad 11 lat, Ale jestem kimś pomiędzy tymi, którzy chcą wracać, a tymi którzy chcą zostać. Brak mi bezpośredniego kontaktu z przyjaciółmi, których mam w Polsce, oraz brak mi polskiej mowy na codzień. Ułożyłem sobie jakoś życie w UK i mam spokojniejsze życie niż w Polsce, ponieważ mam większą pewność jutra. Dla wielu ludzi ( już nie młodych), problemem nie jest to, że nie chcą wraćać, ale to że nie mają do czego wracać. Ja nie wyjechałem z Polski dlatego, że obraziłem się na nią, ale dlatego że Polska nie pozostawiła mi wyboru. Byłem za stary do pracy (byłem po 40-stce), ale za młody na emeryturę. A praca na umowę zlecenie czy na czarno, to nie było dla mnie, bo nie chciałem być na starość utrzymankiem moich dzieci. Wyjechałem z Polski, bo rządzący zajmowali się szukaniem "układów" i walką ze wszystkim, ale nie z patologią pracy. Byłem kierowcą ciężarówki i byłem w pracy po 20-24 godz/na dobę, ale płacone miałem tylko od przejechanego kilometra (28 groszy /za kilometr), a dzieci nie widziały mnie prawie w ogóle. Chciałbym żyć i pracować dla Polski, ale z tego co widzę i słyszę, to Polska wcale nie chce abyśmy tam wracali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co tu napisałeś,jest także moją prawdą.Co prawda,nie byłem tylko kierowcą,natomiast cała reszta się zgadza!Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty