Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Polecane

CZY WARTO OBCHODZIĆ ŚWIĘTA BOŻEGONARODZENIA NA EMIGRACJI?

Święta Bożego Narodzenia nie dla wszystkich są synonimem ozdobionej choinki, wspólnie śpiewanych kolęd czy wieczoru spędzonego razem z rodziną przy Wigilijnym stole. I myślę, że niemal każdy emigrant wie, o czym mowa. Bo o ile zdobycie choinki nie stanowi dla nas problemu, o tyle Święta spędzone w gronie rodzinnym niejednokrotnie stają się dla nas niespełnionym marzeniem.
Czy jest sens obchodzić Święta na obczyźnie, jeżeli nie możemy spędzić ich z najbliższymi? Czy warto ubierać choinkę, jeżeli nie będziemy mieli z kim dzielić się jej widokiem? Czy gotowanie wigilijnych potraw nie jest marnowaniem czasu, jeżeli przy stole zabraknie naszych rodziców, rodzeństwa, dziadków?
Niejednokrotnie zadawałam sobie tego typu pytania. I choć nigdy nie byłam całkiem samotna, bo mieszkam z mężem (teraz jeszcze dodatkowo z synkiem), to nieraz zastanawiałam się nad sensem obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia. Bo wiadomo, nie ma przy nas bliskich. Bo nie nie ma z kim podzielić się opłatkiem, poza małżonkie…

CZY WARTO OBCHODZIĆ ŚWIĘTA BOŻEGONARODZENIA NA EMIGRACJI?

GWIAZDKOWY PREZENT DLA NIEJ

OCZY TEJ MATKI

EMIGRACJA STRACONYCH SZANS

POLAK ZA GRANICĄ - NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ. OBALAM MITY DOTYCZĄCE EMIGRANTÓW.

SPOTKAŁAM NA SWEJ DRODZE PEWNĄ EMIGRANTKĘ.

Bo kiedyś klatka schodowa tętniła życiem!

Kiedyś byłam szczęśliwa. Nie miałam wtedy dziecka...

Elizabeth czy Elżbieta? Wybieramy imię dla dziecka.

URLOP W POLSCE? NIEEE... DZIĘKUJĘ!

ON

ROZUMIEM TO. TEŻ JESTEM MATKĄ.

KILKA SŁÓW O TYCH, CO WRACAJĄ DO POLSKI. I O TYCH, CO ZOSTAJĄ W UK.